







_______________________
Na tej Imprezie było wszystko: woda, ogień, Tenis przez duże T, słońce.. to chyba wszystkie już.. cztery żywioły, a.. no i jeszcze piąty żywioł.. Dominika - a właściwie, to złożony z czterech wcześniej wymienionych.
Miejsce akcji: Siedziba Klubu, środkowa Polska, czas: umówiona godzina odjazdu. Wiadomości przychodzące, od: Alek, treść: "już do Was jadę, mam 150 km do Warszawy, jest korek, poczekacie?". Stan uczestników: brak Alka oraz trwają poszukiwania żony Michała Ko. (Ilość Michałów na tej Imprezie osiągnęła wartość na tyle nieprzeliczalną, że nawet wprowadzone oznaczenia, składające się z pierwszej litery nazwiska, mogłyby doprowadzić niekiedy do tragicznej w skutkach pomyłki, tym bardziej przy poszukiwaniu żony. Rozróżnialiśmy Michałów: Ka, Ko, Kw, oraz Makówkę, który na "Michał" przestał w ogóle reagować).
W tym czasie kończyliśmy (przez najbliższe 2 godziny) montować oświetlenie przyczepy i uwiązywać do niej kajaki.
d w i e g o d z i n y p ó ź n i e j
Miejsce akcji: Siedziba Klubu, Polska, coraz bardziej - dla Alka - środkowa.
Czas: najwyższy odjeżdżać (opóźnienie 2 godziny), luki kajakowe załadowane. Stan uczestników: zdalne kierowanie Alka (obywatel Wrocław by night) po krętych uliczkach Warszawy poprzez GSM (nie GPS! To, jak wiemy z doświadczeń Michała Makówki, na spływach nie działa - jak i większość urządzeń na spływach - światła przyczepy, ognisko, Tenis) w celu osiągnięcia Klubu; Stan Agaty, żony Michała Ko - bardzo dobry, również zbliżający się do autokaru)
START.
Odjazd do Ośrodka Kolonijnego w Łazach - godz. 20pm. Tuż za Warszawą w Rembertowie - dwie awarie:
1) straciliśmy lewą część oświetlenia przyczepy - lewy migacz nie zawsze świeci. Tak samo stopy. Czas naprawy świateł: 20 minut;
2) Michał Makówka zawielbłądził (jechał własnym samochodem) - wybrał drogę na skróty przy użyciu satelitów przez Radzymin - bardzo popsuł mu się korek drogowy, przez co satelity przemieszczały się dużo szybciej niż On (i tak pierwszy wpadł do basenu w Łazach: przed nami oraz przed którymkolwiek z satelitów); Czas naprawy korka: około 1,5 godziny.
Nasz wesoły busik wdepnął po drodze na jeszcze jeden szybki postój, na którym wykupiliśmy z przydrożnego sklepu 110% piwa oraz całą dostępna padlinę na ognisko.
Do Łazów dotarliśmy po 22, zacierając po sobie ślady, poprzez zerwanie dachem autokaru .. napowietrznej linii telefonicznej (ostatnio taka akcja miała miejsce na spływie Narwią, naście lat temu, ale wtedy zerwany kabelek łączył się z totalnym odcięciem nas od świata zewnętrznego)
Rozdaliśmy się pokojowo parami i natychmiast widok zamarzającej tafli lodu na reklamowanym przed Imprezą basenie zmusił nas do rozniecenia ogromnego ogniska, którego motywem przewodnim była kiełbaska. Motyw przewodni popijany piwem spowodował, że łaziliśmy tak naokoło ogniska, basenu, kortów tenisowych.. A satelity latały po pięknym bezgwiezdnym niebie.. i tak aż do 2 nad ranem, po czym nastała ciężka noc.
Rano w sobotę pierwsze budzenie okazało się nieskuteczne. Dodam, ze to mnie budzono. Dopiero w okolicach godziny 900 po długim korytarzu zaczęły przemykać się jakieś nieprzytomne postacie. Jak się chwilę potem okazało, rozpiętość czasowa momentu gotowości spływowej Uczestników była imponująca: część już o 930 była odjazdowa (gotowa do odjazdu), pozostali natomiast, po przesunięciu godziny odjazdu na 11.. szorowali za autokarem jeszcze ze szczoteczką do zębów.
Tak też udało się osiągnąć początek naszej rzeki opodal małej elektrowni wodnej w Kalinowcu. Młodzież dostała kajaki i spłynęła. Jak zwykle - nie wszyscy - niektórzy wybrali inne atrakcje alternatywne, oferowane przez ośrodek jak i okoliczną infrastrukturę. Wzięcie miał kort Tenisowy, leżaczki do opalania, pobliska knajpka z kawą oraz od najwcześniejszych godzin obiadowych ognisko, służące do przygotowywania posiłków. Od basenu wszyscy trzymali się z daleka, do czego przyczynił się na pewno sam kolor wody (do oznaczania zimnego używany jest niebieski).
Na wodzie trwały łapczywe poszukiwania wody w korycie, której każdy litr był na wagę złota i był rzucany pod dno kajaków. Nikt nie wie, w jaki sposób Uczestnikom udało się pokonać ten odcinek rzeki, ale biegli donoszą, że Uczestnicy łapali się wszelkich pomysłów na przemieszczanie w korycie: czasami ciągnęli kajaki, czasami biegli - bo i uciążliwe warunki hydrologiczne nie przeszkodziły w zorganizowaniu zawodów na czas. Wygrywała załoga, której kajak pierwszy dotrze do dowolnie obranego punktu na horyzoncie.
_______________________
_______________________
Tymczasem, na lądzie, naszą sobotnią sielankę i spokojną kawkę przerwała lawina informacji, która około godziny 15 zaczynała napływać z różnych miejsc na rzece, od poszukujących się kajakarzy, że nie wiedzą gdzie są, ale chyba mostu, który powinni minąć grube godziny temu - nie ma. W związku z tym zarządzony został koniec pierwszego etapu w momencie pojawienia się pierwszego lepszego mostu na rzece. Tam też pojawił się autokar, po czym szybko wszyscy znikneliśmy na ognisku.
Szybki wjazd na ośrodek, zarzucenie suchych ciuchów i pojechaliśmy na obiadek w Wiatraku. Tam długie oczekiwanie na zawijańce, które zakończyło się z powodu lokalizacji karczmy i jej wyposażenia - dyskotekš wiejskš oraz bilardowymi mistrzostwami Łaz. Potem szybko doczołgaliśmy się z powrotem do ośrodka.. na kolejnš imprezę.
Ostatnia noc okazała się być podobną do poprzedniej - gwiazdy z góry, gwiazdy z dołu - to wszystko zależało od tego, kto ile żubra, potem się wszyscy okocili kilka razy, a nie ukrywam, że część była strong, ale wszystko i tak skończyło się tym, że gwiazdy zniknęły, a wszyscy wylądowali w łóżku.
Ostatnia niedziela spływu.
Jak dnia poprzedniego - cześć zawlekła się nad rzekę, gdyż pogoda sprzyjała po raz kolejny, a część dowlekła się do kortów tenisowych... i tu się zaczęła prawdziwa aktywność spływowa: podczas gdy znów brak było jakichkolwiek doniesień z obszarów zagrożonych pojawieniem się ludzi w prawdziwych kajakach, ci bez kajaków do upadłego mordowali piłkę do kosza i ganiali z rakietami za małą zieloną piłeczką przez prawie 4 godziny. Dla wielu był to pierwszy, bliższy kontakt z tenisem, innym niż oglądany na małym ekranie.
W połowie rozgrywek trzeba było wysłać autokar po prawdziwych kajakarzy. Nie zakłóciło to w najmniejszym stopniu przebiegu turnieju. Dzielny Pan Kierowca odnalazł niedzielnych kajakarzy bez problemów, gdyż skończyła im się rzeka nie tylko od dołu, ale i od przodu, wrzucił ich na przyczepę i przywiózł na ostatniego seta. Potem szybkie ognisko, z motywem przewodnim - kiełbaską, po czym około 18 zaczęliśmy wŁazić do autokaru w celu udania się na zasłużony odpoczynek po intensywnie spędzonym weekendzie w Łazach.
Miejsce: Warszawa, środkowa Polska; godzina: 2130; zakończenie Imprezy.. ale przed Alkiem długa droga - może warto przed następną Imprezą rozesłać korkociągi do wszystkich uczestników, którzy od lat dzielnie dojeżdżają ze wszystkich najodleglejszych zakamarków Polski, jak to pomogłoby w dotarciu:)
Jeżeli jakieś fakty w powyższym opisie nie zgadzają się z rzeczywistością, oznacza to, że niewiele z Imprezki pamiętam, co sugeruje, że było nieźle:) W związku z powyższym proszę o korektę, bądź zaakceptowanie stanu powyższego, jako faktyczny.
Jury przyznały Łażące Ważki następującym osobom:
Alkowi - Półtorej Łażącej Ważki - za pokonanie 150 kilometrowego korka (1ŁW za każde odkorkowane 100 km) w drodze z Wrocławia na miejsce startu naszej Imprezki;
Michałowi Ko - 1 Łażącą Ważkę - wkład w poszukiwania żony przed rozpoczęciem Imprezy;
Agacie Ko, żonie Michała Ko - jedną Łażącą Ważkę, za to, że nie dała się Mu zgubić przed rozpoczęciem Imprezy;
Kierowcy autokaru - Jedną Łażącą Ważkę - za zerwanie linii telefonicznej, na dobry początek Imprezy.
Łącznie jedną Łażącą Ważkę Michałowi Makówce, na co składa się:
0,75 Łażącej Ważki - za tak długie, wytrwałe wożenie nie do końca dokręconej butelki z wodą, aż w nią usiądę;
i ćwiartkę Łażącej Ważki - za to, że udało mu się doprowadzić, iż nieświadomie usiadłem w podstępną butelkę wartą 0,75 Łażącej Ważki (sam sobie ważki nie mogę przyznać za to, że umoczyłem tyłek);
Wszystkim, którzy choć raz odważyli się zejść na wodę podczas Imprezy przyznano po jednej Łażącej Ważce do podziału za każdy dzień płynięcia - za to, że pomimo braku wody w korycie rzeki, nieustannie ją tam dostrzegali, co pozwoliło im dociągnąć (burłaczenie) same kajaki bądź kajaki z partnerką lub partnerem do końca etapów. Dokładne udziały w obu przyznanych Łażących Ważkach do ustalenia na forum.
PS.
Po wielu Imprezach zaliczonych przez Michała Makówkę, należałoby Go zgłosić jako kandydata do pucharu (który to będzie mógł wykorzystać jako pojemnik na płyny) za to, że od lat na żadnym ze spływów, w których brał udział - ani razu nie pamięta, żebyśmy brali ze sobą kajaki.
Andrzej Szwed
|
|
Liwiec 17-19 IX 2004 - Łazy - Kalinowiec-Kamieńczyk |
(1)piątek wieczór (2)sobota południe (3)sobota wieczór (4)niedziela rano
 | | noc pierwsza - Łukasz wciąga spodnie |
|
 | | Iza sprawdza, czy wystarczająca ilość miejsca do chłodzenia |
|
 | | Michał Makówka i Aluś - zapijają mróz.. kolą |
|
 | | Misiek.. byle do kubka |
|
 | | Marta z zaskoczenia |
|
 | | Dominika i Marta wcinają kolację |
|
 | | Leszek zaklina ogień |
|
 | | kolejne dwa Michały (Ka i Ko) |
|
 | | Boguś i patyczaki |
|
 | | Boguś bez patyczaków |
|
 | | Leszkowi coraz cieplej |
|
 | | myśliwy Leszek |
|
 | | nasz wesoły busik |
|
 | | Alek spotkał żubra w puszczy |
|
 | | Endrju nie miał nic do powiedzenia |
|
 | | a może sie napijesz.. |
|
 | | o tak.. masażyk |
|
 | | żubrzyk pomógł.. |
|
 | | i od razu lepiej |
|
 | | nocne harce przy ogniu (Michał Ko, Leszek i czyjś tyłek) |
|
 | | kiełbaska |
|
 | | wytęż wzrok i znajdź 23 ukryte w ogniu.. kiełbaski |
|
 | | tu jest ukryty motyw przewodni ogniska |
|
 | | jeszcze jeden ogienek |
|
 | | resztki motywu przewodniego ogniska |
|
 | | ojoj, popsuła się |
|
 | | Aluś zbliża się jednak do niej ustami.. |
|
 | | motywy przewodnie |
|
 | | Andrzej w Łazach |
|
 | | Okna Dominiki i Marty |
|
 | | zbliżenie |
|
 | | żar w Łazach |
|
 | | integracja (Leszek, Michał Kw, Michał Ko, Dominika, Marta, Boguś, Aluś) |
|
 | | Alek, Iza, Michał Ka, Michał Ko, Andrzej i tył głowy Marty |
|
 | | Marta, Boguś i Alek |
|
 | | Alek pożera wzrokiem Izę, a ona kiełbaskę |
|
 | | poprawianie położenia motywu przewodniego |
|
 | | motyw przewodni podany |
|
 | | ups.. |
|
 | | Andrzej z kiełbaską |
|
 | | Dominika |
|
 | | Dominika i Marta już lekko niewyraźne |
|
 | | żubr w puszczy |
|
 | | bez kija nie podchodź |
|
 | | krzaczki w Łazach |
|
 | | Dominika pochylona |
|
 | | ekipa |
|
 | | ekipa |
|
 | | znowu leci żar |
|
 | | Marta z Dominiką w za dymie |
|
 | | Iza i Andrzej |
|
 | | chyba już pora spać - dogasamy |
|
 | | Boguś, Michał Ka i Michał Ko |
|
 | | Iza pobiera energię z klamki |
|
 | | Łukasz, druga odsłona - śpi |
|
 | | basen |
|
 | | basen |
|
 | | bicze wodne na basenie |
|
 | | bicze wodne na basenie |
|
 | | bicze wodne na basenie |
|
 | | Iza w stroju kąpielowym na basenie |
|
 | | Iza w stroju kąpielowym wŁazi na basen |
|
 | | Iza w stroju kąpielowym na basenie |
|
 | | bicze wodne na basenie |
|
 | | Iza w stroju kąpielowym na basenie |
|
 | | tymczasem w ciepłym końcu ośrodka.. |
|
 | | ..Domi z Martą się już nie opierają.. |
|
 | | ależ te dziewczyny oparte |
|
 | | oparte dziewczyny |
|
 | | "..Marta.. jak się tak przytulamy, to jest cieplej.." |
|
 | | "..czujesz we mnie ogień?" |
|
 | | ogień powiadasz?:) ..takie sobie płomyki.. |
|
 | | ..spalam się.. |
|
 | | Ogień jest i w Michale Makówce |
|
 | | Ogień jest i w Alku |
|
 | | a czasami widać :) |
|
 | | a w Izie jaki ogień jest.. |
|
 | | Na Dominice też jest ogień |
|
 | | Michał Ka i Michał Ko rozmawiają z DIABŁEM (patrz ich ogień) |
|
 | | Marta, Michał Kw i Boguś |
|
 | | Alek |
|
 | | Iza w kostiumie kąpielowym |
|
 | | Aluś liściasty |
|
 | | a Michałowi Makówce to czasami czacha dymi |
|
 | | uradowany Michał Ma |
|
 | | Aluś wypuścił listki |
|
 | | Domi siedzi i nic nie robi |
|
 | | happy happy people |
|
 | | Marta i kawałek Dominiki |
|
 | | Dominika |
|
 | | Michał Kw |
|
 | | Boguś |
|
 | | Boguś |
|
 | | Boguś i jego.. kurwiki w oczach |
|
 | | Źródło diabelskich kurwików |
|
 | | Boguś i jego.. kurwiki w oczach |
|
 | | Michałowi Ko to aż kurwiki wyszły na wierzch |
|
 | | a czasami nie wychodzą |
|
 | | dokładne kurwiki w oczach Michała Ko |
|
 | | wyraźne kurwiki w oczach Michała Ko |
|
 | | wampirze kurwiki w oczach Michała Ko |
|
 | | Michał Ko łączy się z ziemią |
|
 | | odcisk myśli Michała Ma |
|
 | | Michał Makówka |
|
 | | Dominika podglądana przez szybkę |
|
 | | Iza przymarznięta do Ziemi |
|
 | | Iza light |
|
 | | Iza backlight |
|
 | | po ośrodku Łaziły same cienie |
|
 | | gdy ogniska juz dogasł diabelski blask.. impreza przeniosła się na pokoje |
|
 | | Endrju zdycha, bo chory niemiłosiernie |
|
 | | Isia popija |
|
 | | elektronika wLazła i do Łazów |
|
 | | Aluśśś |
|
 | | Michał Ma i Iza coś rzeźbią w jednym łóżku |
|
 | | Michał Ma Iza |
|
 | | Michał Ma i Iza wyraźnie zainteresowani |
|
 | | pyjama party - Iza |
|
 | | Snoopy |
|
 | | Alek grzecznie poszedł do wyrka |
|
 | | Michał Ma nie pokazał twarzy |
|
 | | sobota rano |
|
 | | porane szybkie ruchy Alka - szybsze od migawki |
|
 | | dwa długie śniadanka |
|
 | | Akek podaje Michałowi Ma śniadanko do łóżka |
|
 | | jak takie dwa dorodne motywy przewodnie się uchowały.. |
|
 | | Michał Kw i Bogusia tył |
|
 | | wejście Alka |
|
 | | Michał Ko czasami słodzi |
|
 | | ja dzisiaj nie płynę... |
|
 | | Pan kierowca od świtu gotowy |
|
 | | Łukasz też chce popłynąć |
|
 | | wyruszamy na wodę - w drodze do Kalinowca |
|
 | | dziewczyny trzymaja mapę - do góry nogami |
|
 | | Łukasz |
|
 | | Leszek |
|
 | | Kierowca w ramach naszego spływu |
|
 | | Leszek |
|
 | | Alka łepek na czele |
|
 | | zaspany Boguś |
|
 | | Leszek z mapą |
|
 | | ".. no jedz Grzesiu.. tyle wiosłowania przed Tobą.." |
|
 | | Kalinowiec |
|
 | | Kalinowiec, przy elektrowni |
|
 | | Łukasz, Alek, Dominika i Marta |
|
 | | Leszek już zbadał teren |
|
 | | większa część rodziny Ko |
|
 | | mała elektrownia wodna w Kalinowcu |
|
 | | gotowi do zejścia na wodę |
|
 | | dysproporcja (dla Łukasza ciężko było znaleźć odpowiedni kajak) |
|
 | | świat oczami Alka |
|
 | | Alek i Łukasz się gramolą |
|
 | | nie znoszę kajaków !! |
|
 | | Domi też brała udział w donoszeniu.. |
|
 | | .. no i ją posadzili |
|
 | | Alek na wodzie |
|
 | | ..no to będzie wesoło.. |
|
 | | chyba sobie radzą :) |
|
 | | następna załoga |
|
 | | Domi z Alkiem w poprzek |
|
 | | Michał Ko i Łukasz |
|
 | | Łukasz sie przymierza do kajaka |
|
 | | Marta, tylko teraz nie wpadaj do wody.. jeszcze zdążysz.. |
|
 | | udało się |
|
 | | ostatnie upinanie koka |
|
 | | ekipa na Liwcu |
|
 | | Dominika jakoś spięta |
|
 | | Leszek - pilot |
|
 | | Leszek |
|
 | | Gosia wspiera duchowo Michała Ka |
|
 | | Leszek |
|
 | | widok z elektrowni |
|
 | | Agatka z Grzesiem - a to facet powinien wiosłować! |
|
 | | Tymczasem w Łazach piękna pogoda |
|
 | | niektórzy bujali |
|
 | | się bujali |
|
 | | Izy ukłon |
|
 | | basenik w Łazach |
|
 | | Iza na basenie |
|
 | | Iza umoczyła sobie paluszka |
|
 | | Isia na basenie |
|
 | | basen w Łazach |
|
 | | basen w Łazach |
|
 | | Isia z tyłu zaszła.. tj. Michał Makówka ją zaszedł z tyłu |
|
(1)piątek wieczór (2)sobota południe (3)sobota wieczór (4)niedziela rano
 | | Iza wLazła na słoneczko |
|
 | | chwila spokoju, jak dzieciaki na wodzie pod czujnym okiem Leszka |
|
 | | Izie odbija się w dachu |
|
 | | przesadziłem z tą chwilą spokoju.. |
|
 | | Endrju i Iza |
|
 | | przyszła pora się bronić.. |
|
 | | chyba sobie poradzę..:) z kobietą |
|
 | | Liwiec przy moście kolejowym w Urlach |
|
 | | porządny uchwyt.. |
|
 | | i byle jej nie poniosło do wody.. :) |
|
 | | kto rozporek z boku wszywa - to niepraktyczne.. |
|
 | | pozdrowienia spod mostu na Liwcu dla wszystkich Milen |
|
 | | pozdrowienia spod mostu na Liwcu dla wszystkich Aś |
|
 | | w oczekiwaniu na kajakarzy.. poniosło ją troszkę.. |
|
 | | most żelaznej kolei na Liwcu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | a pod spodem piękna rzeka |
|
 | | Liwiec |
|
 | | stalowe niebo by Makówka |
|
 | | Michała Ma mały czarny |
|
 | | piękne odbite.. drzewo |
|
 | | a kajaków jak nie było.. |
|
 | | ..tak nie ma.. |
|
 | | aż Iza się z nudów chciała nauczyć jeździć |
|
 | | i busik dotarł na koniec etapu poczekać z nami |
|
 | | w oczekiwaniu na kajaki |
|
 | | Liwiec z mostu w Urlach |
|
 | | autobus z mostu w Urlach |
|
 | | jakiś obcy autobus z mostu w Urlach |
|
 | | i tak czekaliśmy.. |
|
 | | chodziliśmy w tą i z powrotem.. |
|
 | | i w poprzek rzeki |
|
 | | potem pstryknęliśmy Ize na torach.. |
|
 | | .. nie raz.. |
|
 | | i w różnych dziwnych pozycjach |
|
 | | oglądając się oczywiście za siebie, czy coś się nie turla w naszą stronę |
|
 | | Iza od tyłu |
|
 | | poplątane kończynki |
|
 | | ukłon w stronę kajakarzy |
|
 | | jeszcze jeden ukłon pod prąd (Liwca.. nie elektryczny!) |
|
 | | przypłyną z za tego zakrętu |
|
 | | ale jeszcze sporo wody w rzece upłynie zanim przypłyną |
|
 | | przekazywanie energii dusz kajakarzy |
|
 | | Iza i Endrju |
|
 | | Iza i Andrzej |
|
 | | no to już nie mam wyjścia.. niech ktoś w końcu przypłynie mi z pomocą |
|
 | | Endrju |
|
 | | Endrju z profilu |
|
 | | dość harców na moście z pociągami |
|
 | | Izę nie pociągało na moście nic |
|
 | | zbliżenie - cały czas czekamy na kajaki ! |
|
 | | świat oczami Michała Makówki |
|
 | | Iza oczami Michała Makówki |
|
 | | Iza |
|
 | | Leszek: "nie dopłyniemy, przyjedźcie pod most wcześniej zgarnąć rozbitków" :) |
|
 | | Iza |
|
 | | zwichrowana Iza w oczekiwaniu na kajakarzy |
|
 | | czego ja nie mam w tej głowie.. :) |
|
 | | Leszek i most wcześniej (trasa Łochów-Mińsk Maz.) |
|
 | | widok prosto z mostu |
|
 | | i znów czkamy na kajakarzy.. teraz 4 km w górę rzeką |
|
 | | prosto z mostu w górę rzeki |
|
 | | prosto z mostu w górę rzeki |
|
 | | Michała Ma siódma noga |
|
 | | Michała Ma siódma noga |
|
 | | wyłaź z tej Wody..tylko zebyś już z górki nie wpadł:) |
|
 | | no i Michał Ka na samym końcu etapu.. |
|
 | | ..się wykąpał przy wysiadaniu z kajaka |
|
 | | Michał Ka i kajak z wodą |
|
 | | lekcja wylewania wody z kajaka |
|
 | | lekcja wylewania wody z kajaka |
|
 | | zniecierpliwieni |
|
 | | nie ma kajaczków |
|
 | | Iza ma gest... |
|
 | | .. a Michał Ma wie co z tym zrobić :) |
|
 | | w kajaku już suchutko (Michał Ka) |
|
 | | Leszek przebiera się za suchego i ciepłego |
|
 | | Duża Iza i malutki Leszek |
|
 | | Duża Iza i malutki Leszek - coś Leszku niewyraźnie wyszedłeś |
|
 | | Duża Iza i malutki Leszek |
|
 | | Leszku.. nie wkładaj tam głowy !! |
|
 | | nogi do samej ziemi |
|
 | | Endrju na końcu etapu |
|
 | | Endrju wiosłuje na lądzie |
|
 | | pierwsi kajakarze na Liwcu zza trawki widziani |
|
 | | Michał Kw i Boguś powoli się posuwają |
|
 | | ale uśniechnięci |
|
 | | i coraz bliżej |
|
 | | pierwsi zawodnicy coraz bliżej: Michał Kw i Boguś |
|
 | | Michał Kw i Boguś jeszcze w kajaku |
|
 | | chyba nie trafili w brzeg |
|
 | | zapowiada się długotrwałe przybijanie do brzegu |
|
 | | w sumie to fajna rzeczka - nie chce nam się wychodzić |
|
 | | wyjście pod mostem |
|
 | | chłopaki na pieniek |
|
 | | ups.. no to byśmy leżeli |
|
 | | i jak tu w spokoju poczekać na resztę ekipy :) |
|
 | | Alek i Dominika nadciągają |
|
 | | ostatnie metry - Dominika zaciska zęby |
|
 | | witamy w domu |
|
 | | Lukasz i Marta - burłaczenie na Liwcu |
|
 | | Lukasz na wodzie bardzo pociągał Martę.. |
|
 | | ..czasami ją popychał.. byle do końca |
|
(1)piątek wieczór (2)sobota południe (3)sobota wieczór (4)niedziela rano
 | | pierwsza łyżka miodku |
|
 | | druga łyżka miodku |
|
 | | trzecia łyżka miodku |
|
 | | ostatnia łyżka miodku |
|
 | | ostatnia łyżka miodku |
|
 | | miodzio |
|
 | | sobotni wieczorynkowy obiadek - zamawiamy zawijańce |
|
 | | sobotni wieczorynkowy obiadek - zawijańce zamówione |
|
 | | sobotni wieczorynkowy obiadek - zawijańce zamówione |
|
 | | sobotni wieczorynkowy obiadek |
|
 | | byleby tego na głowe Leszkowi nie wylała w ramach spływu |
|
 | | Agata i bernardynek |
|
 | | nie wiem jaki to ma związek ze spływem, ale świeci |
|
 | | sierściuch knajpkowy |
|
 | | sierściuch knajpkowy podświetlony |
|
 | | Gosia zamiała parkiet |
|
 | | Gosia z Grzesiem zamiatają parkiet |
|
 | | Gosia na wiejskiej dyskotece |
|
 | | Gosia dalej szaleje |
|
 | | aż wypadła z kadru |
|
 | | Michał kręci Gosię |
|
 | | Endrju kręci Izę |
|
 | | podczas gdy na parkiecie wyginały się postacie... |
|
 | | ... w sali obok stukały się kulki .. |
|
 | | a Marta z żubrem pilnowali, żeby się dobrze stukały |
|
 | | Marta nawet z kijem do kulek startowała |
|
 | | a tymczasem.. na parkiecie szalała cała rodzinka Ko |
|
 | | ..ze aż furczało.. |
|
 | | wioska party |
|
 | | wioska party |
|
 | | Michał Ka wywijał Izą |
|
 | | Iza, Michał Ka i Gosia |
|
 | | Iza i Michał Ka |
|
 | | Iza i Michał Ka |
|
 | | Iza i Michał Ka |
|
 | | Iza i Michał Ka |
|
 | | ..równolegle na stole biladrowym sytuacja stawała się coraz bardziej skomplikowana.. |
|
 | | po długim namyśle i precyzyjnych przymiarkach Dominika.. |
|
 | | .. z przymrużeniem oka.. |
|
 | | ..obchodzona z każdej strony przez partnerkę kulkową i aparat.. |
|
 | | ..pokrzyżowała bardzo to rozdanie.. |
|
 | | i wnet sytuacja Marty przestała być już tak klarowna.. |
|
 | | .. wiedziała, że mata nie będzie w trzech pyknięciach.. |
|
 | | szwedzkie plecy |
|
 | | nowa technika oparta na piersi |
|
 | | ..połączona ze skupieniem na twarzy doprowadza czasami.. |
|
 | | .. do końca .. |
|
 | | a potem sie zastanawiam od czego ja mam takie niebieskie dłonie:) |
|
 | | Marta |
|
 | | świstak kiedyś zawijał |
|
 | | a teraz to mu nawet dobrze z wypchanych oczu patrzy |
|
 | | takie przyjazne stworzonko |
|
 | | i wszyscy sobie z nim chcieli robić zdjęcia |
|
 | | Aluś to mu nawet łapke podał |
|
 | | analiza porównawcza sierściuchów |
|
 | | tymczasem na parkiet wkroczył Boguś |
|
 | | .. i Dominika |
|
 | | Dominika solo |
|
 | | Alek i gumowa Dominika prowadzona spod wiatraka do autokaru |
|
 | | wracamy z imprezki na dalszy jej ciąg w ośrodku |
|
 | | gadające głowy |
|
 | | gadające głowy |
|
 | | gadające głowy |
|
 | | skupiona Dominika |
|
 | | zamyślona Dominika |
|
 | | przytulanki |
|
 | | no i się robi gorąco |
|
 | | jeszcze.. jeszcze.. |
|
 | | dość już, teraz mam swojego Prince |
|
 | | i Ty Dominika masz też swojego Prince |
|
 | | i dziewczyny wzięły się za swoich księci |
|
 | | pochłaniają |
|
 | | do buzi bez sreberka |
|
 | | klatka 1 |
|
 | | klatka 2 |
|
 | | klatka 3 |
|
 | | klatka 4 |
|
 | | klatka 5 |
|
 | | klatka 6 |
|
 | | klatka 7 |
|
 | | klatka 8 |
|
 | | klatka 9 |
|
 | | światełko w tunelu - tam wszyscy mieszkamy |
|
 | | Iza prosto spod prysznica |
|
 | | Marta z zaskoczenia |
|
 | | a potem to już była ciemna noc i nikt nie wie co się i gdzie działo |
|
 | | noc skończyła się dniem słonecznym |
|
 | | i znów nie wszystkim było dane płynąć :) |
|
(1)piątek wieczór (2)sobota południe (3)sobota wieczór (4)niedziela rano
 | | niedziela, przygotowania do pucharu tenisowego |
|
 | | i rozgrzewka przed innymi konkurencjami |
|
 | | Łukasz startował w czytaniu poziomym |
|
 | | Dominika Łazi |
|
 | | tymczasem pod Wiatrakiem |
|
 | | w oczekiwaniu na deserek lodowy |
|
 | | Alek |
|
 | | Alek z odbiciem Izy |
|
 | | czekamy na śniadanie |
|
 | | pod Wiatrakiem to dopiero były igraszki |
|
 | | igraszki część druga |
|
 | | igraszek ciąg dalszy |
|
 | | Karczma |
|
 | | Pomnik współpracy partnerskiej Wrocław-Warszawa :) |
|
 | | przez ciężką pracę droga wiedzie |
|
 | | Ktoś musi ciągnąć, żeby nie ciągnąć mógł Ktoś |
|
 | | chyba to najlepsze ujęcie :) |
|
 | | Aluś i Pinokio |
|
 | | Aluś i Pinokio |
|
 | | chłopaki nie płacą.. |
|
 | | Makówka zagnieżdżony |
|
 | | a tutaj się nawet Makówka z Iza zmieścił |
|
 | | pyszny naleśniczek |
|
 | | z czekoladką wylizaną przez współudziałowców śniadanka:) |
|
 | | i po naleśniczku |
|
 | | i tak się smażyliśmy na słoneczku przez pierwsze pół dnia, aż do turnieju |
|
 | | paluszki lizać |
|
 | | jeszcze zanim w ręce wzieliśmy tenisa.. |
|
 | | .. pod Wiatrakiem odbyła się.. |
|
 | | .. rozgrzewki część pierwsza .. |
|
 | | dobry de serek |
|
 | | Alek |
|
 | | Alek je de serek |
|
 | | Iza jje z ręki |
|
 | | Endrju też przed tenisem się rozgrzewa.. na słońcu |
|
 | | psia łepetynka |
|
 | | czy mają państwo hot dogi w tym lokalu? |
|
 | | tak, już przygotujemy za moment.. Azor! do kuchni! |
|
 | | jaja sobie ze mne robią.. |
|
 | | a ja jestem jak na jamnika to ładna piesa, a na słońcu to i hot dog |
|
 | | Karczemny stawik |
|
 | | znowu Iza |
|
 | | Alek nad bajorkiem |
|
 | | Endrju |
|
 | | ktoś tej biednej żabci rurke w * wsadził |
|
 | | ostatnie chwile przed wielkim tenisem |
|
 | | ale jak my ich wszystkich z tej wody pozbieramy |
|
 | | a to po wczorajszej imprezie lokalnej |
|
 | | Twilight Zone duo |
|
 | | Twilight Zone solo Iza |
|
|
wszyscy niecierpliwie czekamy na kolejny album zdjęć Dominiki z turnieju tenisowego |
(1)piątek wieczór (2)sobota południe (3)sobota wieczór (4)niedziela rano
|
|
|