![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
|
![]() 21 sierpnia 2004, sobota, Joniec, godzina dokładnie 9 rano. 25 osób żądnych przygód zebrało się pod mostem w Jońcu, aby spłynąć bardzo malowniczy kawałek Wkry: Joniec - Szczypiorno. Ponieważ uczestnicy przybyli własnymi środkami transportu, Impreza rozpoczęła się wywiezieniem samochodów w dół rzeki, do Szczypiorna. Po sprawnym rozdaniu sprzętu i krótkim poinstruowaniu o zasadach bezpieczeństwa i sposobie użycia kajaka w towarzystwie instruktorów, ekipa zeszła integrować się na wodzie. W kajaku najbardziej bohatersko walczył Stefan, który po pierwszej wywrotce, miał już wszystko za sobą i żadna kolejna kąpiel nie była mu straszna. Najszybszą, nieujarzmioną do samego końca jednostką pływającą był zielony kajaczek w składzie Natalii i Magdy. Zapasy energii załogi pozwoliłyby na równie szybkie przypłynięcie na miejsce zakończenia w Szczypiornie, nawet z przywiązanymi do ich rufy wszystkimi pozostałymi kajakami. Dziewczyny nie mają żadnego zdjęcia w kajaku, gdyż tak szybko płynęły, że nikt nigdy nie zdążył złapać je w kadr. W trakcie spływu, zrobiliśmy dwie przerwy: pierwsza stricto śniadaniowa, druga natomiast wyniknęła z malowniczości krajobrazu i miała charakter bardzo czysto rozrywkowy. Po licznych kąpielach okazało się, że nie wszystkie telefony komórkowe równie dobrze działają pod wodą. Nad wszystkim pieczę sprawował swoim czujnym, kierowniczym okiem Marek, organizator całej Integracji, widywany przeważnie po stronie aparatu niezawierającej obiektywu - w związku z czym mało widoczny na zdjęciach. Po dopłynięciu do gospodarstwa agroturystycznego w Szczypiornie, najpierw Ekipę zjadły komary, po czym Ekipa zjadła przygotowane na ognisko produkty i silnie integrowała się w swoim gronie do bladego świtu. _______________________ |
||
![]() |
||
ostatnia aktualizacja: 12.10.2004 Andrzej Szwed |
||