Z A P R A S Z A M Y
na
FORUM Kownatki Beer Center

 Ważka Phorum
 imprezy organizowane przez Klub w sezonie 2004
 Pogoda na dzisiaj i jutro oraz rzutki do tego co się dzieje
 tu jesteP :)      

 władze Klubu
 Aktualności Zarządu Klubu
 Dokumenty
 Strona główna - o Klubie
_______________________

Brykanie po przyczepie _______________________

  Pięknego sobotniego poranka, dnia 1 maja, kameralny oddział kajakarzy, uzbrojony w cierpliwość w temacie: co przyniesie sezonu nowego początek, osiodłał się w 14 osobowego mikrobusa i zaczął podążać na północ kraju. Tam podobno niegdyś, w okolicach Nidzicy, widziano źródła rzeki Wkry, której to szlak oddział postanowił ujarzmić w czasie długiego weekendu. Na miejsce do miejscowości Piątek oddział dotarł w sobotę, trochę późniejszym 'rano', około godziny 11.

  Tam też, wspomagany nawigacją satelitarną, odnalazł nas po ciężkich zmaganiach wynikających z nierozróżnialności przez satelity lewego od prawego brzegu rzeki, Michał Makówka, który to, podobnie jak i prowadzony zwykłą ziemską mapą cały pęczek przesympatycznych, wytrawnych Imprezowiczów, dowożących w trybie indywidualnym na miejsce zdarzenia Martusię, miał pod prąd. Opóźnienia w lokalizowaniu miejsca rozpoczęcia Imprezy oraz nielicznych uczestników liczne zbłądzenia, których próba opisania w skróconej formie została podjęta w zdaniu poprzednim, wyniknęły - jak później ustalono - ze skrzyżowania zbyt dokładnego opisu miejsca zrzucenia kajaków na rzece Wkrze w Piątku (Piątkach) w sobotę z dość skomplikowanymi trajektoriami satelitów, biorących udział w wyliczaniu pozycji tegoż miejsca startu na rzece.

  Sprzęt został sprawnie rozładowany oraz wrzucony do wody razem z kajakarzami jeszcze przed południem. Już po krótkim czasie płynięcia wiadome było, że zakończenie etapu zostało ustalone zbyt pochopnie - pogłębianie górnego odcinka Wkry wiosłami szło nad wyraz mozolnie, aczkolwiek zakończyło się. Etap został pokonany za pomocą silnej woli każdego uczestnika, przy moście Wola - Zakrzewko. Cały oddział dopłynął i wygłodniały dzielnie przemierzał zaciskając kajaki w zębach nadwkrzańskie łąki, aby po krótkiej podróży busikiem pochłonąć pierwszy sobotni gorący posiłek.

Kasia i Siergiej
_______________________

  Szybkie rozdanie zamków.. znaczy domków, tj. kluczy do zamków domków. Potem to już była sama sielanka. Najpierw kosmiczny zachód słońca na pomoście, później piwko pod domkiem.. a droga zarówno z domku na piwko, jak i do domu nie była łatwa ... i ogólna integracja :-) i tak aż do kolejnego etapu - w końcu to spływ.

ogólna integracja
_______________________

  Rankiem w niedzielę oddział uległ nie do końca obudzeniu i wywiezieniu ponownie na zimną i mokrą rzekę. Po integracji dnia wczorajszego był on mniej kompletny o równowartość trzech domków. W związku z tym na wodę zeszliśmy w bardzo okrojonym składzie.

  Warunki atmosferyczne dawały nam popalić obfitym deszczem przeplatanym niekulistymi piorunami oraz utratą łączności zarówno z bazą noclegową "Kownatki Beer Center", jak i z centrum dowodzenia rozproszonego po terenie całego kraju, ze swoimi siedzibami głównie w Olsztynie i Warszawie. Ponieważ sytuacja na wodzie stawała się coraz bardziej kretyńska:) poziome strugi deszczu były skutecznie odpierane salwami śmiechu, co było jedynym naszym ratunkiem. Tutaj podziękowania znanej z poprzednich wypraw Ribce, która z powodu braku możliwości wzięcia udziału w akcji, starała się zapanować nad warunkami meteorologicznymi z poziomu centrali. Bardzo dzielnie przekazywała gorące informacje drogą telefoniczną.

  Po akcji spłynięcia zakończonej sukcesem, skorumpowaniu sprzętu stalowymi linami za mostem w Nowym Dworze (Nick) oraz umieszczeniu Oddziału w busiku, przywitało nas rozpromienione słoneczko, a w "Kownatki Beer Center" ciepła micha, ledwo ciepły Michał Makówka oraz gorące brawa leniwców, którzy zarządzali akcją przez stałe łącze grillowe.

  Tak rozpoczął się ostatni, piękny wieczór integracyjny, którego jednym z bohaterów był nasz informatyk Siergiej, próbujący z-hackować (przyp. red. dla osób niezwiązanych z branżą: włamać się) dla przez 3 godziny własny domek, z powodu skończenia się ważności klucza do zamka, poprzez jego złamanie. Swój ślad w życie ośrodka wniósł Michał Makówka, który urywającym się zderzakiem swojego mało opancerzonego małego, czarnego wehikułu przeorał połowę ośrodkowego trawnika. Zderzak został głęboko zakorzeniony w ośrodku.

  Dnia ostatniego, po wymieceniu domków, niezależna od mikro-busa mikro-częć Imprezowiczów pozwoliła sobie oddalić się w kierunku Warszawy, pozostała część po kolejnej ciężkiej nocy nie do końca wiedziała, w którą stronę płynąć. Tak oto wszyscy dotarli do mety, a nawet i do Warszawy.

*    *    *    *    *    *    *    *

  Z fajniejszych momentów, które odcisnęły piętno na moim życiu, był załadunek do autokaru po zakończonym etapie. Marta zapytała, czemu mam taka głupią minę, stoję przy drzwiach i nie wsiadam do autokaru... nie mogłem wsiąść, gdyż ten wturlał się na lekko pochyłym terenie na moją stopę - od tamtej pory szybciej pływam żabką. _______________________

Jury w składzie wskazującym na czynny udział w Imprezie przyznały ex aeqo:

Dwie ważki grillowane:
- Siergiejowi za złamanie ważnego klucza, będącego przepustką do jego ostatniego noclegu

oraz

- Michałowi Makówce za pozostawienie znacznej części swojego pojazdu na trawniku, poprzez jego zahaczenie o nieprzystrzyżoną kępkę i urwanie .

Kasia i Siergiej
_______________________

Jeżeli Uczestnicy, bądź osoby obserwujące nasze dziwne zachowanie z zewnątrz mają inne propozycje przyznania ważek grillowanych za nieznane dotychczas bądź nieujawniane czyny innych Uczestników - proszę o zgłaszanie kandydatur.

                Andrzej Szwed _______________________

Zdjęcia dzięki ciężkiej pracy i uprzejmości Michała Makówki oraz Tadeusza Koreckiego
Wkra - Kownatki Beer Center - 1-3 maja 2004
mapa-marked.jpg
Kownatki Beer Center - szkic sytuacyjny
Stow-Gmin-Nadwk.jpg
akwenik nawiedzony przez kajakarzy
DSC00001.JPG
Sobota, Piątki, początek etapu
DSC00002.JPG
rozpakowywanie sprzętu
DSC00003.JPG
rozpakowywanie sprzętu
DSC00004.JPG
rozpakowywanie sprzętu
DSC00005.JPG
..."tak Michale Makówko? jest sobota, dojechaliśmy do piątek, nie możesz nas znaleźć?"
DSC00006.JPG
no to łapać chłopaki te uboty
DSC00007.JPG
nasz auto-busik
DSC00009.JPG
Andrzej i Siergiej na topie
05010002a.jpg
daliśmy się wpuścić w kanał
05020001.JPG
Kasia i Siergiej na bystrzu
05020002.JPG
Gosia i Artur na bystrzu
05020009.JPG
Artur poluje na jaskółki
05020013.JPG
Zosia i Alex na bystrzu
05020014.JPG
Michał też sobie poradził
wkra-asia-stoi.jpg
Asia - All round Pelican
wkra-popas.jpg
w tej jamie jest rzeka !
asia-zjazd.jpg
Asia w ślizgu je się do wody
wkra1-3-asia-wygieta-200.jpg
Asia zmieszczona pod brzózkę
asia-pod-brzozka.jpg
Asia pod brzózką
wkra-asia-patyczki.jpg
Asia pomyka wśród patyczków
patyczki150-mod.jpg
Bożenka wśród patyczków
DSC00109.JPG
Kanapkę.. jeść.. jeść
DSC00110.JPG
Siergiej z Kasią dopłynięci
DSC00111.JPG
Kasia pochłania _odkiewkę
DSC00112.JPG
zakończenie pierwszego etapu
DSC00113.JPG
pakowanie sprzętu przy moście Wola-Zakrzewko
DSC00114.JPG
poprzez miedze.. poprzez łąki.. (Asia i Andrzej)
DSC00115.JPG
dwa kajaczki też się mieszczą
DSC00116.JPG
to już jest koniec
DSC00117.JPG
Asia i szybki dziób Pelicana
DSC00118.JPG
ostatnie metry Jacka
DSC00119.JPG
Piotrek z Bożeną za szybko weszli w zakręt
DSC00121.JPG
podejście do brzegu (Bozena i Piotrek)
DSC00122.JPG
to już tuuu? (Gosia i Artur)
DSC00123.JPG
dwu kierunkowa rzeka
DSC00124.JPG
no i dwójka się mieści w poprzek.. ciekawe czy rzeka się mieści w dwójce?
DSC00125.JPG
cały czas pakowanko
DSC00127.JPG
..się ludki uwijają..
DSC00128.JPG
Andrzej i Pan Tadeusz
DSC00129.JPG
taka moja wola..
DSC00131.JPG
cóż za współpraca.. Panowie:) cóż za spojrzenie..
DSC00132.JPG
Alex już suchy
DSC00133.JPG
w razie potrzeby zbić.. szybko
DSC00135.JPG
Kury na brzózce
DSC00136.JPG
Kasia wyraźnie zainteresowana pisklakami
DSC00134-mod2.jpg
Wszystkie kurki zbiórka przy ogłoszeniu !
DSC00137.JPG
cold premium
DSC00138.JPG
Tam za winkiel kajaczki poniosło
DSC00139.JPG
nie Wola tylko Wlewo
DSC00140.JPG
dlaczego ja zawsze stoję na jednej nodze...?
DSC00141.JPG
coś nie możemy sie pozbierać..
DSC00142.JPG
dwugłowa Martusia
DSC00143.JPG
dokładniejsze ujęcie
DSC00144.JPG
ciągle gada...
DSC00145.JPG
Martusi kitka z tyłu
DSC00146.JPG
kitka z góry..
DSC00147.JPG
jeszcze raz kitka
DSC00148.JPG
i znowu kitka..
DSC00149.JPG
a Ci ciągle pakują..
DSC00150.JPG
Gosi rozczochrańca spacerek
DSC00151.JPG
zapakowane jakaczki
DSC00152.JPG
i pakują..
DSC00153.JPG
noszenie kajaczków
DSC00154.JPG
ileż można pakować..
DSC00155.JPG
kitka z lewej.. na tle nadwkrzańskich łąk
DSC00156.JPG
postawa...
DSC00157.JPG
pchaj
DSC00158.JPG
.. ciągle gada ..
DSC00159.JPG
u-hahany Siergiej
DSC00161.JPG
no i trzeba rozpakowac bo...
DSC00162.JPG
Asia zdziwiona
DSC00163.JPG
a tu nikt nie wie, co zostało powiedziane
DSC00164.JPG
Iza z Kasią
DSC00165.JPG
Iza z Kasią
DSC00166.JPG
Iza z Kasią bardziej pod słońce
DSC00167.JPG
Iza z Kasią
DSC00168.JPG
Kitka na swojej kupce
DSC00169.JPG
znów Martusia ze swoją kitką przemierza łąki
DSC00170.JPG
Siergiejowi coś się urwało.. od przyczepy
DSC00171.JPG
Michał
DSC00174.JPG
nie ma Izy ani Kasi
DSC00175.JPG
... rozpakować bo przyczepa jest po to..
DSC00176.JPG
...żeby po niej brykać...
DSC00181.JPG
.. i brykać, a nie wozić kajaki !!
DSC00177-mod.jpg
tak to się kończy
DSC00178.JPG
bociani łepek
DSC00179.JPG
Bocianobus satelitarny
DSC00182.JPG
prawie już gotowi do odjazdu
DSC00183.JPG
ale gdzie tam..brykanie się spodobało..
DSC00184.JPG
Zaprzęg bryczkowy
DSC00185.JPG
Iza z Gosią się rozbrykały
DSC00186.JPG
koniec brykania - ten słup nie jest kawałkiem przyczepy
DSC00187.JPG
Kitka niewidoczna
DSC00188.JPG
a nie.. Gosia sobie jeszcze raz bryknie :)
DSC00189.JPG
Recepcja Kownatki Beer Center
DSC00190.JPG
Bryknąłem sobie po klucze
DSC00191.JPG
cały pęczek kluczy do domków
DSC00192.JPG
do domku po Imprezie cieżko wrócić
DSC00193.JPG
Martusia na pokojach
DSC00194.JPG
powitanko
DSC00195.JPG
widok z domku
DSC00196-mod.jpg
widok z domku
DSC00197-mod.jpg
Endrju, bryknij po brykiet na grilla ?
DSC00198.JPG
widok z okien sypialni
DSC00199.JPG
tak sobie .. niosę
DSC00200.JPG
pomościk na jez. Kownatki
DSC00201.JPG
no i czekamy na obiadek
DSC00202.JPG
pierwszy ciepły posiłek
DSC00203.JPG
ah.. ale będzie wyżerka
DSC00204.JPG
kompocik
DSC00205.JPG
wyraźnie oczekujący na jedzenie Artur
DSC00206.JPG
szcześliwi, bo dostali w michę
DSC00207.JPG
aparat lustrzanka
DSC00208.JPG
Kasia
DSC00210.JPG
zachód słońca
DSC00211.JPG
zachód słońca
DSC00212.JPG
romantyczne spotkanie na pomoście
DSC00213.JPG
a słońce toczy.. toczy .. swój garb uroczy..
DSC00214.JPG
czasami się zachodzi
DSC00215.JPG
otworek - droga do nieba
DSC00216.JPG
Siergiej i zachód
DSC00217.JPG
Kasia i zachód
DSC00218.JPG
Kasia i zachód
DSC00219.JPG
the zakochani
DSC00221-oko mordercy.jpg
oko w oko z mordercą
DSC00222.JPG
nie taki diabeł straszny
DSC00223.JPG
każdy diabeł ma wlot.. i wylot
DSC00225.JPG
ćma po piwie widziana
DSC00226.JPG
jez. Kownatki
05020017.JPG
Kasia obraca kiełbaski, Artur zaklina Gosię
05020018 (2).JPG
uszta po złamaniu kodu do zamka Siergieja
05020019 (2).JPG
no i po grillu
oddzial-w-busiku.jpg
oddział w bocianobusiku
DSC00227.JPG
pędzi.. pędzi..
DSC00228.JPG
dopędził
DSC00229.JPG
puma też kot, a kitka z tyłu :)
DSC00230.JPG
rewolwerowcy
DSC00231.JPG
Ty !
DSC00232.JPG
Wot imprezka..
DSC00236.JPG
piersia chyciła mnie za pierś
DSC00234.JPG
Była już bajka o dwóch takich, co ukradli księżyc..
DSC00239.JPG
kolejny wieczorny grill rozpalany sosenką
DSC00242.JPG
rozpalony Siergiej i Kasia
DSC00243.JPG
grill
DSC00244.JPG
dalsze przygotowania
DSC00245.JPG
Gosia, Kasia i Siergiej
DSC00247.JPG
nawet przy rozpalaniu grilla schody
DSC00248.JPG
grillik
DSC00249.JPG
no i mamy to co chcieliśmy
DSC00252.JPG
z lotu ptaka
DSC00254.JPG
z lotu ptaka po ciemku
DSC00255.JPG
z lotu ptaka po ciemku z wiaterkiem
DSC00256.JPG
prawie cały oddział
DSC00258.JPG
ramie w ramie z kotami
DSC00259.JPG
a gdy kotek dotarł do barku..
nie-w-ta-strone.jpg
niektórzy nie wiedzieli, w którą stronę płynąć
wkra-andy-marta-stoi-150.jpg
... czy ja mam pole ? ...
05030002 (2).JPG
ostatni odpoczynek
05030003 (2).JPG
ostatni odpoczynek ciąg dalszy
05030006a.jpg
Pan Tadeusz na olimpie
05030012 (2).JPG
Trzcinka
05030013.JPG
pakujemy się do odjazdu po zakończeniu spływu
05040008a.jpg
owadzik
kownatki-zachod-nemo-mis.jpg
gdzie jest Nemo?:) - to już jest koniec
   

ostatnia aktualizacja: 11.10.2004 Andrzej Szwed
Warszawa 2002 - layout by tsar(c)

G
A
L
E
R
A
 
*
 
K
O
W
N
A
T
K
I
 
2
0
0
4